czwartek, 3 marca 2016

Kult języka ojczystego

Myślę, że każdy polonista — gdy go zapytać, który przedmiot w szkole jest najważniejszy — odpowie, że właśnie język polski. I odpowie tak nie bez racji, ponieważ język polski to nie tylko jeden ze szkolnego szeregu wielu przedmiotów. Język polski jest czymś więcej, ponieważ nauka języka ojczystego wpływa na przykład na to, jak uczymy się innych przedmiotów, jak się rozwijamy i jak myślimy. Nim także posługujemy się na co dzień. Nie będę jednak powoływał się na zdanie polonistów. Zamiast tego przytoczę poglądy o. Jacka Woronieckiego, dominikanina żyjącego w latach 1878–1949.
Nauka języka polskiego według o. Woronieckiego (jego poglądy na ten temat zostały zawarte w zbiorze tekstów zatytułowanym Około kultu mowy ojczystej) wpływa na co najmniej cztery bardzo ważne władze człowieka. Z tego więc powodu dominikanin postulował, by ten przedmiot miał uprzywilejowaną pozycję w programach nauczania. Oto duchowe władze, na które według o. Jacka Woronieckiego korzystnie wpływa nauka języka polskiego:
1. Zmysł obserwacji i spostrzegawczość. Nie będziemy dobrze wykorzystywać zmysłu obserwacji, jeżeli nasz umysł wcześniej nie będzie wyćwiczony w ścisłym zdawaniu sobie sprawy z wrażeń zmysłowych i w odpowiednim ich opisywaniu. Różnorodność wrażeń zmysłowych wymaga rozwiniętego zasobu językowego (bogate słownictwo, zdolność tworzenia trafnych metafor czy porównań), by precyzyjnie oddać wszystkie barwy rzeczywistości, tak żeby inni nas zrozumieli i umieli sobie wyobrazić to, o czym mówimy lub piszemy. Mając ten zmysł wyostrzony i umiejąc dokładnie opisywać swoje wrażenia, będziemy chociażby lepszymi biologami, chemikami czy fizykami.
2. Pamięć. Jest to rzecz niezbędna w przypadku uczenia się czegokolwiek. Kiedyś pamięć przeciążano, co było niewątpliwie szkodliwe dla niej, a obecnie wydaje się, że idziemy w drugą stronę — w szkołach chyba coraz mniej rzeczy dzieci uczą się na pamięć. W tej chwili mniej istotne jest pamiętanie informacji, ważniejsza jest umiejętność jej odszukania, na przykład w internecie. A rozwój pamięci — jeżeli ktoś chciałby ją rozwijać — należałoby oprzeć właśnie na języku polskim. Uczenie się na pamięć wierszy czy fragmentów prozy ćwiczy ją, sprzyja lepszemu opanowaniu języka, utrwala w umyśle wyrażenia i zwroty, przez co nasz język po prostu staje się bogatszy.
3. Wyobraźnia. Krótko mówiąc, każdy człowiek powinien panować nad swoją wyobraźnią. Nauczyciel polskiego jest więc od tego, by za pomocą języka odpowiednio pobudzić wyobraźnię ucznia, gdy pracuje ona zbyt wolno, lub zmotywować go do jej powściągnięcia, gdy zbyt szybko skacze ona z przedmiotu na przedmiot. Można to zrobić poprzez na przykład polecenia ścisłości, jasności i dokładności w wypowiedziach. Ojciec Woroniecki wspomina przy tej okazji o Francji jako wzorze godnym naśladowania — tam uczniowie wypracowania pisali także wierszem, co niewątpliwie wpływało na rozwój wyobraźni i lepsze władanie językiem jako takim.
4. Rozum. Już podczas nauki składni materialnie przyswaja się wiele z tego, czym zajmuje się na przykład logika. Ponadto dzięki pisaniu wypracowań czy tworzeniu wypowiedzi na dowolny temat uczeń ćwiczy się w odpowiednim rozumowaniu. Według o. Woronieckiego sama lektura klasyków literatury da wiele wzorów poprawnego rozumowania. To sprawia, że nauka języka polskiego jest doskonałym podłożem dla filozofii czy, jak wspomniano, logiki.
Według o. Woronieckiego język polski jest najważniejszym przedmiotem w szkole i powinien być uprzywilejowany między innymi z tego powodu, że każdy z nas posługuje się polszczyzną właściwie przez całe swoje życie — ucząc się, bawiąc, czytając, pisząc, śpiewając, rozmawiając, a w ostatnich latach także esemesując czy wrzucając wpisy na Facebooku i Twitterze. Obcujemy z polszczyzną, lepszą lub gorszą, niemal bez przerwy. Z tego powodu konieczne jest, by ten gromadzący się nieustannie materiał językowy odpowiednio opracowywać i porządkować — zarówno pod względem umysłowym, jak i językowym. Nie jest bowiem wszystko jedno, jak piszemy i mówimy!
Podsumowanie tych czterech punktów zakończę cytatem z o. Woronieckiego, który napisał, że przedmiot języka polskiego „ma wartość ogólnokształcącą w całem znaczeniu tego wyrazu, on jeden wpływ swój ogólnokształcący wywiera bezpośrednio. Podczas gdy na innych lekcjach młodzież uczy się poszczególnych przedmiotów i za ich pomocą ćwiczy poszczególne władze duszy, na lekcji języka ojczystego odbywa się systematyczne ćwiczenie wszystkich władz, każda z nich bowiem wymaga świadomego wyćwiczenia, nastawienia, skoordynowania z innemi w jedną harmonijną całość. Jedynie nauką języka ojczystego można całkowicie opanować całe życie umysłowe, dać mu silne podstawy; tem różni się ona właśnie od innych przedmiotów nauczania szkolnego, że nie może się zadowolić jedynie wpojeniem umiejętności posługiwania się samym językiem, ale że winna sobie wyraźnie za cel postawić ogólny rozwój wszystkich władz umysłowych”.
Każdy nauczyciel języka polskiego powinien uświadomić sobie, że nie jest tylko jednym z wielu belfrów w szkole, ale że spoczywa na nim wielka odpowiedzialność, którą można by nazwać ogólnokształcącym wpływem na rozwój uczniów. Zmysł obserwacji, pamięć, wyobraźnia i rozum — to są obszary, które poloniści mogą u innych rozwijać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz